RUCH, KTÓRY WRACA DO CIAŁA
24.09.2025 – 04.01.2026
GALERIA SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ
BUNKIER SZTUKI
plac Szczepański 3a
31-011 Kraków







Wystawa Ruch, który wraca do ciała to dialog z wybranymi dziełami z Kolekcji Bunkra Sztuki, które zostały potraktowane jak instrukcje czekające na użycie. Idee uśpione w pracach Karoliny Breguły, Yane Calovskiego, Marii Pinińskiej-Bereś, Józefa Robakowskiego, Wilhelma Sasnala, Jadwigi Sawickiej, Mikołaja Smoczyńskiego i Konrada Smoleńskiego materializują się w nowych dziełach.
Ponowne odczytanie wydobytych z magazynu prac jest zachętą do spekulacji nie tylko nad przyszłością kolekcji, ale też nad ścieżkami rozwoju sztuki, wymykającej się dawnym podziałom ze względu na medium czy rygorom instytucjonalnej prezentacji.
Zaproszeni do udziału w projekcie Przemek Branas, Agnieszka Brzeżańska, Grzegorz Demczuk, Karolina Grzywnowicz, Nadia Markiewicz, Horacy Muszyński, Magdalena Starska, Katarzyna Szymkiewicz pożyczają kształty od kogoś innego i modyfikują je na własnych zasadach. Grając z koncepcją oryginalności, autorstwa, wystawy jako zbioru obiektów, statusem odbiorcy, inicjują poszukiwanie nowych sposobów rozumienia potencjału sztuki. Rozszczelniają ugruntowany zestaw pojęć służących do jej opisu.
Prezentowane prace można odczytać jako zbiór choreografii, które nie tylko kumulują wygasłe aktywności, ale też zawierają w sobie potencjał przyszłych działań. Wystawa zachęca do zwalniania kroku, nieprzewidywalnego slalomu, wspólnego pochylania się i unoszenia głowy – mikrogestów oporu wobec utartych sposobów funkcjonowania i dyscyplinujących trajektorii społecznych.
Ekspozycji towarzyszyć będzie program performatywny.
Osoby artystyczne: Przemek Branas, Karolina Breguła, Agnieszka Brzeżańska, Yane Calovski, Grzegorz Demczuk, Karolina Grzywnowicz, Nadia Markiewicz, Horacy Muszyński, Maria Pinińska-Bereś, Józef Robakowski, Wilhelm Sasnal, Jadwiga Sawicka, Mikołaj Smoczyński, Konrad Smoleński, Magdalena Starska, Katarzyna Szymkiewicz
Kuratorki: Marta Lisok, Agnieszka Sachar
Aranżacja: Szymon Szewczyk
Identyfikacja graficzna: Kaja Gliwa
https://bunkier.art.pl/exhibition/ruch-ktory-wraca-do-ciala/
Na łeb na szyję. Bóbr sturlał się ze skarpy
26.09.2025 – 11.01.2026
Galeria Arsenał w Białymstoku, ul.Adama Mickiewicza 2, Białystok





Osoby artystyczne: Agnieszka Brzeżańska, CentrumCentrum (Małgorzata Mazur i Łukasz Jastrubczak), Ewa Ciepielewska, Uladzimir Hramovich, Nel Lato, Lesia Pczołka, Łukasz Radziszewski, Yoanna Symbiosis
Kuratorka: Ewa Tatar
Produkcja: Yulia Kostereva, Ewa Chacianowska
Wybierając się na plener na wodzie Flow, edycję im. podlaskiego fotografa przyrody Włodzimierza Puchalskiego, mieliśmy nadzieję spotkać dziką przyrodę. Pierwszy przystanek na Narwi wypadł naprzeciw skarpy podziurawionej gniazdami jerzyków. Przez dwa kolejne dni towarzyszyła nam czapla biała. Chyba czwartej nocy spaliśmy, sąsiadując przez rzekę z sejmikiem żurawi. Któregoś dnia ważka siedziała mi na nadgarstku tak długo, że zaczęłam się jej pytać, czy na pewno chce tak bardzo oddalić się od domu. Niechcący i na krótko rozdzieliliśmy rodzinę łabędzi. Chyba widzieliśmy dwie wydry, jedną przepływającą w poprzek. Ostatniego dnia pierwszej wyprawy Narwią, po nocy z burzą, przeleciało nad nami dość nisko stado szpaków. Ryb było niedużo. Widzieliśmy stada koni, raz brodzących, a innym razem na skarpie. Nad Wisłą latały przede wszystkim kormorany, mewy i rybitwy, ale także rzadsze ostrygojady i sieweczki (bardzo trzeba było uważać na łachach i plażach na ich gniazda, budowane w piasku). Raz na łeb na szyję bóbr sturlał się ze skarpy. Wystawa to pamiętnik doświadczania przyrody.
https://galeriaarsenal.pl/wystawy/na-leb-na-szyje-bobr-sturlal-sie-ze-skarpy/
Narodziny wszystkiego, Ferment, Warszawa ,
2 8 .0 6- 2 1 .0 9 .2 0 2 5 ,
Birth of everything, Ferment, Warsaw
Iwonicka 40, 02-924

28 czerwca o 17:00 zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie w Fermencie
na wernisaż wystawy Agnieszki Brzeżańskiej “Narodziny wszystkiego” pod opieką kuratorską Aleksandry Jach ![]()
”Na wystawie zaprezentujemy malarstwo, ceramikę i tkaniny, które powstały na przestrzeni 10 lat. Dzięki temu będzie można zobaczyć ewolucję w twórczości artystki. Powracają w niej organiczne kształty, z których wyłaniają się elementy ludzkich ciał, węże, symbole Flory i Fauny. Agnieszka Brzeżańska maluje akrylem, gliną i robi kolaże. Jej ceramikę zamieszkują rośliny i tablety, a kolorom tkanin zanurzanych w Wiśle towarzyszą internetowe obrazy, wykorzenione wizualne klisze. Artystka swobodnie porusza się w każdym z tych mediów, a jednocześnie żadnego z nich nie fetyszyzuje.” (kuratorka: Aleksandra Jach)
Agnieszka Brzeżańska “Narodziny wszystkiego”
28.06.2025-21.09.2025
Kuratorka: Aleksandra Jach
Współpraca kuratorska: Dagna Jakubowska
WSTĘP WOLNY
W ostatni weekend czerwca zapraszamy na wyjątkowe wydarzenie w Fermencie
wernisaż wystawy Agnieszki Brzeżańskiej “Narodziny wszystkiego”. Na wystawie zaprezentujemy malarstwo, ceramikę i tkaniny, które powstały na przestrzeni 10 lat. Dzięki temu będzie można zobaczyć ewolucję w twórczości artystki.
Powracają w niej organiczne kształty, z których wyłaniają się elementy ludzkich ciał, węże, symbole Flory i Fauny. Agnieszka Brzeżańska maluje akrylem, gliną i robi kolaże. Jej ceramikę zamieszkują rośliny i tablety, a kolorom tkanin zanurzanych w Wiśle towarzyszą internetowe obrazy, wykorzenione wizualne klisze. Artystka swobodnie porusza się w każdym z tych mediów, a jednocześnie żadnego z nich nie fetyszyzuje.
Opowiadasz sobie świat. ![]()
Korzystasz z tego, co masz pod ręką. Tyle informacji krąży wokół. Dobija się do ciebie. Rolka. Podcast. Książka. Reklama. Post. Wyszukiwarka. Zapchana tym, co już wiesz. Przewidywalna i przewidująca.
Czytasz o polaryzacji, a później wychodzisz z domu zrobić porządek w przydomowym ogródku z sąsiadem spod innej bańki. Jesz kolację z rodzicami, którzy co 4 lata stawiają krzyżyk gdzie indziej niż ty. A w weekend przyjaciółka zaprasza, żeby dzień święty świętować. Twój świat wymyka się krzykowi świata z ekranów.
Bądź za, bądź przeciw i kup. Czujesz, że to nie o tobie. To nie twoja historia, to nie twoi bohaterowie. O kryzysach już nie możesz słuchać i o tym, że tak jak jest musi być, bo nic lepszego do tej pory nie wymyśliliśmy. A gdyby tak zatrzymać się w tej niepewności i zaciekawić tym, że się zmienia poglądy, że tożsamość nie jest z betonu, że jak ktoś nam nie pasuje do naszych kategorii, to nie musimy kliknąć “odrzuć”.
“Narodziny wszystkiego” to świat bez dogmatów. Opowiada o światach, gdzie na równych prawach spotykają się ludzie, rośliny, zwierzęta, energie i różne kosmologie. Prace Agnieszki Brzeżańskiej zadomawiają się na wszystkich piętrach domu Ferment, udowadniając, że warto wyjrzeć poza cyfrowy przemysł, który więzi naszą uwagę. Kto wie co wyewoluuje z obejmujących się kobiet, symbolu węża, wodnych motywów, czy słowiańskich kosmologii? Życie jest niezmiernie kreatywne.
Brzeżańska rzuca wyzwanie opowieści o narodzinach. Skoro wszyscy uczestnicy życia są w niej tak samo ważni, to pojawia się ryzyko, że nie będzie centrum, że nie będziemy mieć racji, nie będziemy wyżej, ani niżej, ani lepsi, ani gorsi. W tej kosmologii rodzimy się wszyscy naraz. A nasi przodkowie, którzy zresztą dosłownie pojawiają się w twórczości artystki, umykają patetyczności tradycyjnej genealogii i testom genetycznym. Najbliżej im do zupy pierwotnej, albo do Hatifnatów, zawsze podążających w stronę horyzontu.
“Narodziny wszystkiego” są spotkaniem porządków, które ze sobą nie konkurują. Spotkasz tu Star Treka, słowiańską Jawię, Florę i Faunę, sport i magiczne zaklęcia z liter. Bez dogmatów, ale z szacunkiem dla każdej formy życia. Z ciekawością wobec niej, wobec kształtu w jakim aktualnie się objawia.
















